Book | Me | Love | Archive | Best | Fan | Links
it goes, goes. >> poniedziałek, 19 marca 2007 17:55:18
ktoś wierzył, że będę pisać codziennie? wyrazy szczerego współczucia ślę ja.
tak więc z minionego tygodnia zapamiętałam:
- wśród nauczycieli zapanowała tzw. 'epidemia prawdomówności' (prawda?!);
- siedzenie 4h w auli (2h oglądania "Potopu" - bo musielibyśmy bazować na NASZEJ wiedzy, 2h spotkania z Edim i przyjaciółmi :) i zaproszenie do Brazylii w przyszłym roku);
- 'Kangur' (w każdym bądź razie pozytywnie, skoro zamiast na pierwszych, wysiadłam dopiero na zadaniach za 5 pktów);
- nauczanie się podstawiania liczby pod x na matmie przez 4h (niektórzy mieli kryzys przepisywania tych niesamowicie trudnych zagadnień z tablicy... a p.praktykantka miała nieodpartą ochotę wpisać pierwszego w swoim życiu lacza... "jak on się nazywa?" - "Eduardo!", no i Edi dostał lacza. a kij, że go nie było w szkole);
- nauka matmy działa tarapeutycznie (ale to już wspomnienie z soboty);
- porządki??!! no tak, wszystko, żeby nie uczyć się biologii... aczkolwiek w tym wypadku coś mnie pozytywnie kopnęło do stworzenia optymistyczniejszego nastroju i jakiś skutek jest! (najbardziej uwielbiam znajdować kartki zapisane przeze mnie, których znaczenie pozostaje dla mnie tajemnicą...)
a dziś:
- uzupełnianie dziennika za poleceniem ("pisz wolniej!", "jeszcze 1 strona?" i tak zleciał angielski);
- pierwszy w życiu banalny spr z biologii (byłam w szoku).
słucha się: 'Wake Me Up Before U Go Go'.
ps. mam dylemat. jak skończyć opowiadanie? good or not? no nic, idę pisać - zobaczymy.....
komentarze [2]przenowe - od całkiem nowa. >> poniedziałek, 12 marca 2007 20:38:21
WIĘC od początku. ale już co innego :) na szczęście. pomyślałam sobie, że dlaczego by nie zacząć od poniedziałku - taki symbol początku ;) co mnie właściwie miałoby powstrzymywać.
mam ochotę zacząć od tzw. 'z życia wzięte'...
także przede wszystkim odbyły się dzisiaj 2 angielskie! [zapamiętać! coś czuję w kościach, że ten temat będzie się tu często pojawiał] to, co zapamiętać należy z dzisiejszych lekcji przedstawia się następująco: "Davida Copperfielda włożono pomiędzy dwóch dżentelmenów, ponieważ noc była chłodna". w desperacji pojawiło się pod koniec pytanie: "myślisz, że jak teraz się spakuję to będziemy mieli sprawdzian z Copperfielda...?" [ w ten sposób dorobiliśmy się sprawdzianu z 'Potopu'..]
na przerwach były chruściki własnej [mojej i mamy] roboty i tu pytanie do każdego - mówisz 'chruściki' czy 'faworki' ?? ja obstaję przy chruścikach xP
na zakończenie ku radości wszystkich [ha..ha..ha..] dostaliśmy 2 biologiami w twarz. nie było sprawdzianu, było natomiast smażenie się 90 minut bez żaluzji - do tej pory mam uraz na mózgu. zostawiłyśmy za to z Asią piękny rysunek domku ze słoneczkiem na tablicy [siedzenie pod tablicą jest faaajne]. nie ma jak odrobina optymizmu!
komentarze [2]

2007
marzec (2)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (3)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)
2008
styczeń (2)
marzec (1)
maj (2)
lipiec (4)
sierpien (2)
wrzesień (1)
2009
styczeń (1)
ania .
ann .
dawid koczy .
ewa .
jola .
olusiowata
świstak .
damien sargue .
showbiznes
toportal.pl
___________
Layout by Natasha.
Want more? Everlast Layouts