Book | Me | Love | Archive | Best | Fan | Links

last note? in the 1973. >> sobota, 31 stycznia 2009 23:04:10
bo w Gdańsku nie ma neta... bo to studia... bo w końcu sesja... bo ci ludzie są wyjątkowi... bo wykończyłam się psychicznie... bo potem musiałam odespać... bo wreszcie poszliśmy wspólnie na piwo... bo lepiej porozmawiać z przyjacielem...bo muzyka przede wszystkim... bo mylog nie działa miesiącami..... wreszcie bo zawsze można przecież zapytać....
komentarze [0]

I could have danced all night... >> środa, 24 września 2008 23:20:47
po powrocie ze śląska dopadła mnie jak zwykle kolejna zmiana spojrzenia na świat. jak po Warszawie, Wielonku, itd... każdy człowiek patrzy na świat własnymi oczyma, każdy widzi inaczej. każdy swoim sposobem patrzenia zaraża. każdy z tych sposobów jest mi znajomy i gdzieś tam bliski. to nie jest dziwne. człowiek nie jest jedynie wilkiem stepowym. ma wiele twarzy, stron, wcieleń. każdy z nich ma. widzę ich własnymi oczyma.

'są między nami dotknięcia, w których spełnia się pierwszy sens bicia naszych serc...'

czyż całego wyjazdu nie można by określić takim zdaniem? spacery, nocne zapoznawanie się z Rybnikiem (bo po co w świetle dziennym?...), piwa, kino, niespodziewane spotkania, niesamowicie miłe panie kasjerki (chyba po raz pierwszy!), rozmowy, milczenia, filmy, nieprzespane noce (czasami przez nas same, a czasem przez kota, który i tak jest słodki...), koncert, wino, no i oczywiście wszechobecne zamarzanie, cała metafizyka. obiecanie sobie przeczytania pewnej książki.

a wszystko zawiera się w czterech minutach...
komentarze [0]

duszę, którą ty sama... >> sobota, 9 sierpnia 2008 19:52:10
list, zawierający najwięcej konkretów, wreszcie przyszedł. czekać jeszcze będę na ten o akademiku. natomiast póki co dowiedziałam się, iż Komisja Rekrutacyjna postanawia (wyróżniony wyraz) przyjąć mnie na studia stacjonarne I stopnia na kierunku budownictwo na Politechnice Gdańskiej. poza tym. stawić się mam na godzinę ranną (jak na odległość moją od tegoż miasta) dnia 27 września na pieprzone szkolenie BHP, a jeszcze przedtem tegoż dnia zakwaterować w akademiku (o ile mi go przydzielą). następnie mam porobić sobie, co chcę aż do poniedziałku 29 września, kiedy to mam bardzo fajną rzecz nazwaną przysposobieniem bibliotecznym xD i znów poczekać aż do 30 września, kiedy to doczekam się uroczystej inauguracji oraz indeksu. poczekamy - zobaczymy.

jutro natomiast zaczyna się coś, co pozwoli się oderwać całkowicie od dotychczas zaprzątających myśli sprawach. o godzinie którejś z miejsca któregoś. zaczyna się jedna z wakacyjnych podróży pełnych wrażeń! udaję się mianowicie do Warszawy. a jeszcze bardziej niż do Warszawy - do przyjaciółki. aby spędzić niezapomniane chwile w iście zacnym towarzystwie w atmosferze wolności i niekończących się głupawek. a czasem po prostu pogadać. Klon też mnie opuścił i jedzie nad morze, ehh. ciekawe jak nasz budżet komórkowy to wytrzyma. poczekamy - zobaczymy.
komentarze [2]

żeby mu dopomóc pomarzcie razem z nim. >> piątek, 1 sierpnia 2008 23:14:18
podanie przyjęte. przyszła koleżanka z roku, a nawet kierunku spotkana. kontakt nawiązany. oczekiwanie. ta 12ka jakoś wciąż się w moim życiu powtarza :) w Gdańsku się już orientuję quite good. po moim stwierdzeniu, że wszędzie dojdę tylko w danym miejscu północy nie określę, mama: "no to musisz tylko...", ja: "...kompas sobie kupić." xP po co się przemęczać... do tego już niedługo się wszyscy razem zobaczymy... no, prawie wszyscy. czekam jedynie na wiadomość, kiedy :) będzie znowu cudownie.
komentarze [0]

don't do it for yourself, hey! >> środa, 30 lipica 2008 22:09:47
póki co małe zmiany na blogu. a jutro kolejna wycieczka, którą zafundowałam sobie w te wakacje całkiem nieświadomie i niespodziewanie. jadę dostarczyć podanie o akademik. swoją drogą jestem z siebie całkiem dumna, iż udało mi się je wypełnić xD a będę jeszcze bardziej, jeśli wszystko przyjmą bez zastrzeżeń... a potem szczęśliwa, jeśli mi ów akademik przydzielą xD mogę jeszcze dodać, że w Gdańsku byłam ostatecznie 65ta. ładna różnica, nie? xP damy radę, jak to 'my' zwykliśmy mówić...

Restons amis leci z komórki - a bo tak jakoś mi się włączyło podczas przeładowywania komputera. tak można wiecznie.
komentarze [1]

zawiadomienie. >> czwartek, 24 lipica 2008 20:01:26
na podstawie [...] informuję, że [...] został/a Pani zakwalifikowany/a [...] (12 miejsce na liście rankingowej, a limit przyjęć wynosi 255 miejsc), co gwarantuje Panu/Pani przyjęcie na I rok ww. studiów. [...]
nadano z: UTP Bydgoszcz.

no to komuś zwolnię miejsce przynajmniej... xP
komentarze [0]

we are on the course! >> piątek, 18 lipica 2008 15:16:59
ważne decyzje, nagłe podróże, stanie w korkach godzinami, nerwy i kolejne nerwy, kiedy pani w okienku Urzędu Skarbowego każe sobie załatwiać akademik jak już po owym załatwianiu śladu nie będzie. ogólnie dobrze. nawet b.dobrze bym powiedziała. zapoznawanie się z miastem, z każdą uliczką i ulicą, stare miasto, poczta, rzeka i droga na uczelnię. wizyta w galerii, taka nawet nieprzewidziana - krzyk z pułek i nowe buty. no i mentalność ludzi. ogrom. różnorodność. różnobarwność. ponadczasowość.

uczelnia: Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy.
miejscowość: Bydgoszcz.
kierunek: budownictwo.
status: zakwalifikowany do przyjęcia.

uczelnia: Politechnika Gdańska.
miejscowość: Gdańsk.
kierunek: budownictwo.
status: wstępnie przyjęty.

no to sobie teraz myślcie i rozmyślajcie hahaha. napiszę niebawem.
komentarze [1]

matura. nigdy więcej! >> środa, 2 lipica 2008 13:33:56
oficjalne wyniki tegorocznych matur zostały nam przekazane w postaci świadectwa przez dyrektorkę/ora szkoły i wychowawców w miniony poniedziałek... kij, że na co te wszystkie dyrdymały. ekhm. no.. a potem nie dało się dostać na tego bloga oczywiście -_- w każdym razie przejdźmy do rzeczy...

- j.polski (podst.) - 67%
- j.angielski (podst.) - 92%
- matematyka (rozsz.) - 94%

no.. radość no xD niesamowita. jeszcze mi pokażcie dowód dostania się na studia. a potem zapieprzanie od nowa :D chyba to polubię.
komentarze [1]

'l'historie', 'sos', 'to kacprowe'... >> niedziela, 18 maja 2008 12:00:34
należałoby się małe posumowanie? lepsze będzie dnia 30 czerwca.

- polski [pis.] - wielka niewiadoma i wielki żal (gratulujemy CKE),
- angielski [pis.] - spoko loko luz i spontan,
- angielski [ust.] - nerwica i 90%,
- matematyka - gdyby nie zapomnieć o b) i gdyby mi dano wpisać wartość tego pieprzonego logarytmu, grrr.......
- polski [ust.] - yy... no... uznajmy, że zdane... -_- i tyle na ten temat.

ogólnie fajnie, gdyby nie to wszechogarniające wykończenie psychiczne.

żeby życie było tak przewidywalne jak byśmy tego chcieli...... żebym mogła sobie teraz leżeć gdzieś na trawie tak, jak tak bardzo chciałam.... żebym miała mózg przepełniony upragnioną pustką....... to byłoby za proste jak na życie.... przed oczami mam.....

i jeszcze jedno. jeden. Grégory Lemarchal. dziękuję.
komentarze [0]

ma...tu...ra... MATURA?!?!?! >> czwartek, 1 maja 2008 22:52:10
o, jak mnie tu dawno nie było :) i dawno bym leżała sobie tak jak ta dziewczyna w grafice tylko, że... tylko, że. no właśnie to, po co tu jestem :) a mianowicie upamiętnić chciałabym dni grozy xP podam daty, w których moje nerwy wylecą poza obitę lol :D oto one:

- 5.05 - j.polski, godz. 9:00
- 6.05 - j.angielski, godz. 9:00
- 8.05 - j.angielski (ustny), godz. 12:00
- 14.05 - matematyka, godz. 9:00
- 16.05 - j.polski (ustny), godz. 8:00

that's all & freedom. kurcze ludzie, ta matura już-zaraz się dzieje! to jest kompletną niemożliwością, jak zwykłam mówić. aha. i to nieprawda, co ludzie mówią o pisaniu prezentacji na polski. i to, że w tydzień się nie zdąży wszystkiego też nieprawda ;) no, chyba że Wam na czymś szczególnie zależy :P w każdym bądź razie najgorsze, co ktoś mógł zrobić to słuchać nauczycieli i rodziców! ;) klęska totalna ;) no nic, spadam wegetować do poniedziałku! (choć i tak w niego - poniedziałek - nie wierzę!)
komentarze [1]

"i siedzimy.. i nic się nie dzieje..." >> środa, 12 marca 2008 22:30:27
trzeba zmienić nastrój. szkoła. nuda. koniec. i małe przerwy, kiedy się coś wspólnie z klasą zadziała. tak teraz wyglądają dni. dramatycznie, co nie? nawet o czym pisać nie ma. jedyny temat to WAKACJE, które są tak niemożliwie blisko, że właśnie tak samo daleko, bo oddzielone złą rzeczą, jaką jest matura xD plany, plany, plany... na nieustalone terminy. i tak dni lecą na nic-nie-robieniu. tak to jest jak na początek tygodnia wykończą logicznie myślących ludzi przedmiotami humanistycznymi -_-''' a próbną maturkę mieliśmy jako jedyna klasa w szkole. wystarczyło się uprzeć, hah. 94% z rozszerzonej matmy jest i nie narzekam xD teraz trzeba się wziąć znów za liczenie...

ps. mietek cię pozdrawia.... zdzisiu cię pozdrawia... zbysiu cię... a nie, zbysiu cię nie pozdrawia... i nic się nie dzieje... i siedzimy..............
komentarze [1]

wolne?! yeah! >> czwartek, 31 stycznia 2008 12:54:54
ferie przyniosły jednak odmianę. pozwoliły dokończyć parę ważnych książek, odłożonych spraw. wiem już, o czym będę mówić w maju przed komisją śledczą. i wiem, że nie pomyliłam tematu. zamiast o wojnie, mówić będę o śmiechu. czego więcej chcieć? do zobaczenia, komisjo, na maturze.

ps. dziękuję oficjalnie i prywatnie instytucji, jaką jest szkoła, za zaprzestanie przeszkadzania w nauce i rozwoju na okres tygodni dwóch. niżej podpisana... :)
komentarze [1]

100-dniówka. >> poniedziałek, 14 stycznia 2008 14:20:46
ciut ponad 100 dni do matury. takie nierealne. a potem... a potem...
niby urodziny, a wszystko takie nieprawdziwe i mało istotne.
kolejne paranoje do kolekcji.
takie ciche życzenie: niech już będzie po..
komentarze [1]

Christmas time. >> poniedziałek, 24 grudnia 2007 14:30:04
Chciałabym życzyć wszystkim wszystkiego. Chciałabym żeby było cudownie, niemożliwie, metafizycznie. Chciałabym zapamiętać. Chciałabym choć trochę ciepła dla każdego od kogoś. Chciałabym mniej złości. Chciałabym piękna w każdym calu - i płynącej po chmurach melodii. Nie ma przeszkód. Czujcie się adresatami życzeń.
komentarze [1]

Wyniki - pozytywnie. >> niedziela, 9 grudnia 2007 12:19:42
w przeciągu ostatnich 2 tygodni (bo w tej szkole są same przeciągi, aczkolwiek śmiem twierdzić, że w 1LO są większe) zostaliśmy zapoznani z rezultatami matur próbnych, które pisaliśmy kiedyś tam. ble, co za ton. dobra, nie wydurniam się już. GENERALNIE nie obraziłabym się na ciut wyżej z matmy, ale reszta mogłaby tak zostać... konkretnie:

- 67% z podstawy języka polskiego,
- 72% z podstawy języka angielskiego,
- 64% z rozszerzenia matematyki.

zadowolonym być xD
komentarze [21]





2007
marzec (2)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (3)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
styczeń (2)
marzec (1)
maj (2)
lipiec (4)
sierpien (2)
wrzesień (1)

2009
styczeń (1)





ania . ann . dawid koczy . ewa . jola . olusiowata świstak . damien sargue . showbiznes toportal.pl

___________
Layout by Natasha.
Want more? Everlast Layouts